Ads 468x60px

niedziela, 30 października 2011

Kocham Stand-Up #2: The Three Amigos

Ja wiem, że weekend i kac, ale to nie oznacza, że macie go spędzić bez uśmiechu na twarzy. Na szczęście ja jestem na tyle uprzejmy, by go wam dostarczyć prosto pod nos. Przed wami fantastyczny występ Trzech Amigos: Freddy'ego Soto, Carlosa Mencii, Pabla Francisco.


Występ ten jest bardzo "przaśny" i raczej niewyszukany. Żarty są proste, choć błyskotliwe. Nie znajdziecie tu żadnych dywagacji na filozoficzne tematy, ale solidną dawkę śmiechu już macie zapewnioną. I o to tutaj chodzi. Spektakl rasistowskich stereotypów, wygłupów, bluzgów i meksykańskiego akcentu - tak w skrócie można opisać to, co zaraz zobaczycie. I żeby nie było: to ma być rekomendacja, a nie krytyka. Poważnie.


Najbardziej znany, a zarazem kontrowersyjny, z tej trójki jest bez wątpienia Carlos Mencia,  głównie przez oskarżenia o kradzież dowcipów. Temu niecodziennemu hobby został nawet poświęcony jeden z odcinków "South Parku", gdzie totalnie wyśmiano Mencię i jego zamiłowanie do zniżki na pięć palców. I może to wydać wam się dziwne, ale... ja Carlosa lubię. Uważam, że jest cholernie zabawny, ma ogromną charyzmę i niesamowitą pewność siebie na scenie. Oczywiście to nie znaczy, że pochwalam jego "pożyczki", ale moim zdaniem jego występy warto zobaczyć. Zwłaszcza, że przecież nie składają się w stu procentach z cudzego materiału (no chyba, że ma ghostwritera, co nie jest wykluczone). W każdym razie jedno jest pewne, co by o nim nie mówić jest doskonałym performerem.

Pablo Francisco to mój ulubieniec z powyższej trójki. Ma niesamowity dar do modulacji głosu, co zresztą zobaczycie poniżej. Do tego te jego specyficzne skojarzenia i wyobraźnia, które są bardzo bliskie mojemu sercu. Dodajcie do tego energię na scenie i charyzmę nie mniejszą niż ta Carlosa - i już wiecie, że trzeba go sprawdzić.

Freddy Soto według mnie jest najsłabszym ogniwem na tej produkcji. Jednak jak sami zobaczycie, to nie oznacza, że nie jest warty uwagi, wręcz przeciwnie. Jest urzekająco autentyczny podczas przedstawiania swojego materiału. Jego rozbrajająca szczerość i spory dystans do swojej osoby też może się podobać. Poza tym jego historie o ojcu to po prostu mistrzostwo świata. Mam słabość do komików, którzy żartują ze swoich lat dzieciństwa (w czym mistrzem był Eddie Murphy), sam nie wiem dlaczego. W każdym razie - pierwszych parę minut może was przynudzić, ale niech to was nie zniechęca. Kiedy już się wszystko rozkręci, będziecie mogli potrenować trochę mięśni brzucha.

No i ostatnie parę słów, zanim podzielę się z wami tym filmem. "Trzech Amigos" możecie oglądać dzięki uprzejmości Proboszcza777, który odpowiada za tłumaczenie materiału i umieszczenie go na youtube.

Smacznego:



Część 1:



Część 2:



Część 3:



Część 4:



Część 5:


Część 6:



Część 7:



Część 8:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates